poniedziałek, 22 grudnia 2014

Cathy Wilson- "Byłam żoną seryjnego mordercy" RECENZJA

Cześć, z tej strony fire i przychodzę do was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to książka pani Cathy Wilson, zawierająca jej tragiczną historię zarówno dzieciństwa, jak okresu przechodzenia do dorosłości.

Cathy miała szesnaście lat i zaczynała samodzielne życie, kiedy spotkała czarującego, starszego o kilkanaście lat Petera Tobina. Widziała w nim rycerza w lśniącej zbroi, mężczyznę, który sprawi, że wreszcie poczuje się bezpieczna. On widział w niej bezbronną, wrażliwą dziewczynę, której trudne dzieciństwo sprawiło, że była idealną ofiarą.
Pewnego dnia na ekranie telewizora zobaczyła twarz Petera. Jej były mąż, ojciec jej dziecka, był seryjnym mordercą…


Data wydania: 5 sierpnia 2014
Liczba stron: 348
Moja ocena: --









Chciałabym wam powiedzieć dlaczego zostawiłam pustą rubryczkę "Moja ocena". Jeżeli mówimy o autobiografiach, ludziach czy kobietach skrzywdzonych przez los, czy o dramatach życia, są to takie sprawy, których drugi człowiek nie może czy nie powinien oceniać..
Historia opowiada o samej autorce, która mając zaledwie 16 lat, zakochała się w pewnym charyzmatycznym, starszym o kilkanaście lat mężczyźnie. Cathy miała bardzo trudne dzieciństwo, które na pewno, jak sama mówi, wpłynęło na bieg wydarzeń.. To co ją spotkało gdy miała zaledwie 4 lata, było zarazem bardzo straszne i wzruszające.. Nie umiem wyjaśnić wam tego, co przeżywałam czytając tą książkę, czy co przeżywała sama autorka przypominając sobie te wszystkie chwile, musicie sami to zobaczyć. Cathy spędziła 3 lata w małżeństwie z mężczyzną, który ją bił, wykorzystywał, groził jej i ich synowi, upokarzał i wyzywał..Z początku próbowała sobie to jakoś wyjaśniać, jak każda traktowana tak kobieta, lecz w końcu przejrzała na oczy, i zobaczyła że jej mąż, ojciec jej dziecka- Peter Tobin, to tyran. Próbowała ratować siebie i swojego syna.Lecz on nie chciał jej wypuścić, pozwolić odejść.
Jej opoką był własny syn, dla niego walczyła. Podejrzewam, że był także błogosławieństwem, bo prawdopodobnie Cathy skończyłaby tak jak te kobiety, które Peter zamordował. Mały Daniel, syn Petera i Cathy widział rzeczy, których nie powinno zobaczyć jakiekolwiek dziecko.

" Peter popełnił jeden błąd. Chociaż mnie gnębił i próbował złamać, zapominał o tym, że jest coś, co daje mi siłę. Mój syn."
(w oryginale ostatnie zdanie brzmiało "Byłam matką")
Historia była tak wzruszająca, a momentami straszna, że nie mogłam się po niej pozbierać.. Jestem pewna, że choć przeczytałam bardzo dużo różnych książek, ta zostanie w mojej pamięci na bardzo długo. Polecam zaznajomić się z tą historią osobom, które wiedzą, że są gotowe zobaczyć złe i tragiczne strony życia. Dla mnie, pani Cathy Wilson i inne kobiety które przeżyły podobne rzeczy są bohaterkami i uważam, że zasługują na wielki szacunek.

2 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie, więc na książkę będę polować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wywarłam na tobie takie wrażenie względem książki! Historia przepiękna i wzruszająca, więc polecam! :)

      Usuń