Spotykamy się z tą dwójką już w pierwszej części, i w dalszych śledzimy losy ich i innych bohaterów.
Mówiąc szczerze, od początku zakochałam się w Jace'u. Ta jego taka pewność siebie, nawet można powiedzieć arogancja, bezczelność i cięty język, bardzo przyciąga uwagę czytelnika. Jest szczery, i od początku zakochuje się w również nieugiętej i upartej jak on, Clary.
Z początku nie byłam jakąś wielką fanką Clary, ale podobał mi się jej upór, czasami nawet lekkomyślność. Dopiero po krótkim czasie, zaczęłam przejawiać do niej szacunek, i spodobała mi się ta postać.
Razem z Jace'em muszą pokonać długą drogę do tego by być razem. Wielki plus ode mnie, że od razu bohaterowie nie wyznawali sobie miłości. To ich uczucie powoli kiełkowało, i mogliśmy przeżywać to razem z nimi, a nie dowiedzieć się, że oni tylko na siebie spojrzeli i powiedzieli:
KOCHAM CIE!
Jace musiał przejść przez wielki tunel niewiedzy, kim tak naprawdę jest, jaka jest jego prawdziwa tożsamość. Ale z pomocą Clary, Aleca i Isabelle, no może też Simona, udało mu się.
Mówiąc szczerze, nie wyobrażam sobie, by Jace był razem z kimś innym niż Clary. Oni wspaniale się dopełniają, oboje są uparci i bezczelni. Pff.. a mówią, że przeciwieństwa się przyciągają.
Każda ich rozmowa, moim zdaniem, jest zarazem piękna, zarazem śmieszna.
"- Trzymaj się z daleka od mojej broni. Nie dotykaj żadnej bez mojego pozwolenia.
- Cóż, właśnie pokrzyżowałeś moje plany sprzedania jej na eBayu - rzuciła Clary
- Sprzedania na czym?
Clary się uśmiechnęła
- Mitycznym miejscu o wielkiej magicznej mocy."
" -Co to jest? - zapytała Clary.
-Fiolki ze święconą wodą, blogoslawione noże, stalowe i srebrne miecze - odparł Jace, kładąc broń na posadzce obok siebie. - Drut z elektrum, niezbyt przydatny w tej chwili, ale dobrze jest mieć coś na wszelki wypadek, srebrne kule, czary ochronne, krucyfiks, gwiazdy Dawida...
-Jezu! - mrukneła Clary.
-Wątpię, czy by się tu zmieścił."
"- Jasne. Ale od lat nie mamy Kielicha, a ponieważ wielu z nas ginie młodo, nasz szeregi się kurczą.
- Czy wy nie... eee... - Clary szukała odpowiedniego słowa. - Nie rozmażacie się?
Jace parsknął śmiechem. (...)
- Oczywiście, że się rozmnażamy - powiedział spokojnie. - To jedno z naszych ulubionych zajęć."
"- Już - powiedział Jace, prostując się. - Następnym razem, kiedy postanowisz się zranić, żeby przyciągnąć moją uwagę, pomyśl, że czułe słówka działają cuda."
Powiem, że to moja ulubiona para bohaterów w tej serii. Na drugim miejscu jest Alec z Magnusem. Może niedługo zrobię o nich notkę. :D








.jpg)
Hahaha tez ich kocham!! Ale najbardziej Malec'a
OdpowiedzUsuńWww.magnuswife.blogspot.com
Malec forever <3 :D
UsuńUwielbiam ich pomimo, że moja przygoda z DA zaczęła się niedawno i jestem dopiero w Mieście Szkła *.*
OdpowiedzUsuńDalsze części są tak samo wspaniałe jak pierwsza. Czytałam całą serie i nadal się nią ekscytuję :D
UsuńJa właśnie dzisiaj skończyłam 3, a na półce nie mam 4.. W mojej księgarni też jej nie mają i jestem zrozpaczona ;cccc Co ja pocznę ze swoim życie? ;cc
UsuńŚwietny blog:3
Zapraszam do siebie >>> http://alawkrainieksiazek.blogspot.com/
Dziękuje! A miejscowa biblioteka? Jeśli nie mają, trzeba złożyć skargę! :D
Usuń