czwartek, 1 stycznia 2015

Cecelia Ahern- "Love, Rosie" RECENZJA

Przyszłam dzisiaj do was z książką 'Love, Rosie' Cecelii Ahern.
Wcześniej książka była wydana pt.: 'Na końcu tęczy'.
Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.

autor: Cecelia Ahern
tytuł oryginału: When Rainbows End
wydawnictwo: Akurat
liczba stron: 512
kategoria: romans
ocena: 7/10


"Ludzie przychodzą, ludzie odchodzą. Wiemy o tym, ale za każdym razem, gdy się to zdarza, jesteśmy zaskoczeni. To jedyna rzecz w naszej egzystencji, której możemy być pewni, ale często łamie nam serce."

Ty i twój najlepszy przyjaciel znacie się od lat. Razem dorastacie i poznajecie świat. Pewnego dnia jedno z was musi wyjechać. Czy wasz związek przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki?
Przecież staniecie się innymi ludźmi, poznacie kogoś, zakochacie się i popełnicie miliony błędów. 

Czy wasza przyjaźń przetrwa?

Książka z początku może się wydać banalna i błaha, ale dzięki specyficznemu stylowi i technice pisania pani Cecelii Ahern historia pokazuje nam się od jak najlepszej strony! Przyznam, że czasami nawet nie mogłam się ogarnąć w wątku historii, ponieważ była zapisana trochę 'listowo', a trochę 'e-mailowo'. Całkowity miszmasz!
Czytając tę wzruszającą powieść o przyjaźni i miłości możemy zaobserwować reakcje bohaterów, uczucie, które bez ich wiedzy rośnie z dnia na dzień i trudy życia osoby dorosłej. Jest tu mnóstwo uczuć i wyznań, dzięki którym możemy wczuć się w sytuacje, a dzięki danemu stylowi utworu możemy się poczuć, jakbyśmy naprawdę byli tam wraz z bohaterami!


"Jestem szczęśliwa. Chcę wreszcie cieszyć się tym uczuciem i pławić w powodzeniu, ale coś ciągle nie daje mi spokoju. Jakiś cichutki głosik szepcze mi ciągle w ucho: "To wszystko jest zbyt doskonałe". Zupełnie jakby nastała cisza przed burzą. Czy tak właśnie wygląda normalne życie? Jestem przyzwyczajona do ciągłego dramatu, do tego, że nic mi się nie układa, do walki, narzekania i mozolnego zdobywania czegoś, co tak naprawdę nie jest nawet namiastką marzeń, ale musi mi wystarczyć."

Historia opowiada o Alexie i Rosie którzy od dzieciństwa są nierozłączni. Razem rozrabiają, poznają nowe rzeczy i rozwijają swoją przyjaźń. Lecz życie rzuca im pod nogi kłody i by przetrwać, Alex i Rosie muszą przebyć długą drogę, pokonać wszystkie przeciwności i zajrzeć w głąb siebie. Alex musi wyjechać, i głównym pytaniem jest to, czy ich nietypowe uczucie przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki. Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej?
Momentami chciałam odstawić tę książkę, odciąć się od głównych bohaterów i pójść swoją własną drogą. Ich przyjaźń tak bardzo mnie ujęła, że po prostu nie mogłam siedzieć i bezczynnie patrzeć na te wszystkie przeciwności losu, czy psikusy od Boga. Od początku wydawało mi się, że będzie inaczej..
Momentami płakałam, mogę nawet powiedzieć beczałam jak dziecko. Innymi razy śmiałam się wraz z bohaterami. Mogę powiedzieć, że bardzo przeżywałam tą książkę.

Książka ta, choć nie wygląda na taką, ma w sobie bardzo dużo życiowych wątków, tak bardzo realnych, że nikt nie mógłby przejść koło tego niewzruszenie. Powieść pokazała nam prawdziwe życie, przeciwności losu oraz niewinną miłość i przyjaźń, ale tak czy siak jest leciutka i nie jest jakaś wybitna. Choć książka mi się podobała nie dałabym większej oceny, może jedynie za humor.


"Myślę, że muszę się zmierzyć z tą osobą, którą mogłam się stać, by zaakceptować tę, którą jestem."

Bardzo mi się ta książka podobała, a najbardziej ten styl w którym wszystko składa się z e-maili i listów. Jest to powieść bardzo wzruszająca, pokazująca trudy życia i chyba tylko tym głównie mnie ujęła (oczywiście nie zapominając o  humorze :D). Bardzo polecam!


7 komentarzy:

  1. Tyle dobrego się o tej książce naczytałam, że wręcz nie mogę doczekać się aż sama ją przeczytam :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to w dużej mierze chodzi o styl (e-maile i listy).

      Usuń
  2. Wow. Bardzo fajna recenzja kiedyś może sięgnę po tą książkę :-)
    Przeczytaj może i oceń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sekrety Nieśmiertelnego Nicolasa Flamela
      autor: Michael Scott
      Zapraszam do mnie, piszę bloga literackiego: www.tajemnice-mrocznego-lasu.blogspot.com
      Coco Evans

      Usuń
    2. Czyżby Alchemik? Chyba się za to w końcu wezmę, kiedyś czytałam i miałam co do tego mieszane uczucia- ale warto sobie przypomnieć.

      Usuń
  3. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, gdyż wyszedł film, w którym występuje jeden, z moich ulubionych aktorów (Sam Clafin). Ja jako przykładna czytelniczka/książkocholiczka najpierw czytam, potem oglądam. Wykonanie tych czynności w innej kolejności byłaby dla mnie grzechem karygodnym. Jest tylko jedno 'ale' czemu zmienili tytuł?! To pytanie pozostanie, jednak bez odpowiedzi. Pozdrawiam, Silava ;3
    www.silava506.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ubolewam nad zmianą tytułu, no ale cóż. Bywa.

      Usuń