sobota, 20 grudnia 2014

Ewa Seno- "Tatuaż z lilią" RECENZJA

(od razu zaznaczam, że ta recenzja całkowicie mi nie wyszła! Nie miałam pomysłu, a to jeszcze były moje trudne początki, więc nie wymagajcie za dużo! Potraktujcie to jak sprawdzian próbny.)


Jakieś dwa tygodnie temu zaczęłam czytać Tatuaż z lilią pani Ewy Seno, z brakiem zainteresowania względem opisu jak i okładki.

Pierwszy tom nowej serii młodzieżowej z elementami paranormalnymi. Gdy Nina kończy 18 lat, w jej życiu zdarza się aż nadto przełomów. Jej chłopak okazuje się zainteresowany też innymi dziewczynami. W wypadku samochodowym giną jej rodzice. Jedynaczka na dalszą część edukacji wyjeżdża z Wilanowa do swojej ciotki w Stanach Zjednoczonych. Ale w rzeczywistości przenosi się dalej niż za ocean. Okazuje się, że otrzymany w emocjonalnej chwili tatuaż zaczyna być dla niej kluczem do świata Antilii, w którym nie wszyscy są przyjaciółmi…

Data wydania: 19 czerwca 2014
Liczba stron: 288











Wszystko zaczyna się od tego, że na swojej imprezie, Nina która kończy 18 lat, przyłapała swojego chłopaka na gorącym uczynku z jej najlepszą przyjaciółką. Roztrzęsiona Nina wybiega z imprezy i idąc w deszczu, zatrzymuje się w salonie tatuaży. Mężczyzna pozwala jej wejść, rozmawia z nią i robi jej darmowy tatuaż w kształcie lilii. 
Właśnie od tego momentu wszystko się zmienia. Nina dowiaduje się że jej ojciec i macocha zginęli w wypadku samochodowym, sprzedaje swoją rezydencje i wyjeżdża do ciotki w Stanach Zjednoczonych. 
Dziewczyna w czasie podróży poznaje uroczego Alexa, w którym natychmiastowo się zakochuje.. Ale okazuje się, że Alex nie jest tym za kogo się podaje. A wszystko, co znała to tylko bajka rzeczywistości.

Sam opis i okładka nie zachęciły mnie do czytania tej książki. Fabuła jest przewidująca, bohaterka bardzo irytująca i niezdecydowana... Muszę pamiętać o tym, że przecież jej chłopak, zdradził ją z najlepszą przyjaciółką, a ojciec, który po śmierci matki stał się dla niej oziębły, umarł, a sama dała sobie zrobić w nocy tatuaż nieznajomemu tatuażyście. To wszystko tylko w pierwszym rozdziale!
Fabuła nie była mocno zadziwiająca, najlepszą postacią moim zdaniem był Alex- czarny charakter.

Ale jeśli spojrzeć na książkę z innej strony, wizja innego świata nie była zła, lecz po prostu niedopracowana. Pomysł z Antilią był dobry, lecz brakowało mi tutaj opisów krajobrazu, ludzi zamieszkujących to miejsce, roślin oraz zwierząt. Było tu bardzo pusto.

Bohaterka stała się bardzo zależna od ludzi, była bardzo lekkomyślna i ufna. Książka nie była bardzo intrygująca, z początku było bardzo mało wątków paranormalnych.
Spodobał mi się wątek przyjaźni między główną bohaterką, a dwojgiem innych nastolatków.
Książka ogólnie nie była bardzo zła, ale nie była też zadziwiająca.

Ocena: 5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz