niedziela, 21 grudnia 2014

"Maia and Jordan"- Co uważasz?



Cześć, tym razem wpadam do was z kolejną, parą z serii Dary Anioła, twórczości Cassandry Clare- Maią i Jordanem.
Tak, tak, zdecydowałam, że napiszę jeszcze o Luke'u i Jocelyn..!

Dzisiaj będzie krótko i na temat!
 Maia i Jordan to bardzo urocza para, od początku ich lubiłam. Głównie za ich charakter i to, że po prostu do siebie pasują. Ich wątki były urocze, a historia- dobra, pokazująca inne światło na bohaterów.
Nie darzyłam wielkim uczuciem tylko Maię, może dlatego, że na początku ich "historii" ukazanej w książce była trochę zbyt gadatliwa, taka irytująca królewna.
Ale gwałtownie zmieniłam nastawienie do tej postaci po pewnej sytuacji...(spoiler na dole).
Nikt nie zasługuje na coś takiego, nawet jeśli zachowuje się jak gderliwa kurtyzantka.. :c




Powiem szczerze, że z początku nie ekscytowałam się nimi. Byłam zbyt zaślepiona miłością do Malec'a czy Clace. Ale ich problemy były opisane w sposób zrozumiany, przedstawiały miłość, nienawiść i przebaczenie.. Szkoda mi było tego Jordana.


Oni bardzo dobrze się wypełniali, choć wiele razy uważali inaczej. Jordan był zaślepiony miłością do Mai, i bardzo żałował swoich błędów..
Ale tak i tak cieszyłam się, kiedy mu wybaczyła, i uwolniła swoje uczucie do niego!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
SPOILER!
(właśnie pod tym wersem, jest zamieszczony spoiler napisany białym kolorem.
jeśli chcesz go przeczytać, zaznacz go.)
Popłakałam się przy tym jak zginął Jordan. Miałam ochotę rzucić się na Sebastiana, złapać go za ucho i wytarmosić przy wszystkich jego wrogach! Boże, jak przypominam sobie jak zareagowała na to Maia.... Ona naprawdę go kochała...:(Nikt nie zasługuje na coś takiego..
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli wchodzicie na bloga, zostawcie jakiś komentarz.. Jeden taki jest dla mnie na wagę złota, krytykę przyjmę z klasą. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz