niedziela, 28 grudnia 2014

Gayle Forman- "Zostań, jeśli kochasz" RECENZJA

Po wielu bólach i namawianiach, postanowiłam zrobić recenzję pięknej książki Gayle'a Formana "Zostań, jeśli kochasz".

"Czemu ktoś nie może roztrząsnąć za mnie? Czemu nie mogę dostać pełnomocnika do spraw śmierci? Albo postąpić jak drużyny baseballowe, kiedy mecz się kończy i potrzebny jest świetny pałkarz, aby gracze mogli wrócić do bazy domowej? Czemu nie mogę poprosić o gracza rezerwowego, by mnie zaprowadził do domu?"


Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?


Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.

autor: Gayle Forman
tytuł oryginału: If I Stay
liczba stron: 248
kategoria: literatura młodzieżowa
ocena: 10/10


Dostałam tę książkę na tegoroczne święta Bożego Narodzenia! Kiedy otwieraliśmy prezenty myślałam, że dostanę ataku serca. Tak bardzo się podjarałam, że przeczytałam tą książkę w 2 godziny! Muszę dodać, że jest to pierwsza książka, która została przeze mnie przeczytana po obejrzeniu filmu i mi się spodobała. Nie lubię najpierw oglądać ekranizacji, a potem czytać. Jakoś nigdy mi to nie wychodziło. A tutaj bach, nie minęło 3 godziny i już przeczytane!
"Zostań, jeśli kochasz" była moim pierwszym bliższym spotkaniem z twórczością Gayle'a Formana. Słyszałam o autorce, ale jakoś mnie nie paliło do tego by coś od niej przeczytać. Ale w końcu się przełamałam!
 Z początku myślałam, że będzie to jakaś bezsensowna młodzieżówka od której na samą myśl mnie mdli. Ale tak jak w wielu przypadkach, nie powinnam oceniać książki "po okładce", a dokładniej po przeczuciach. Książka obejmuje 24h, w których całe życie głównej bohaterki wywróciło się o 180 stopni, a ona sama  musiała stanąć przed najważniejszą decyzją w swoim życiu. 



'Masz wielką pasje, kochającą rodzinę, wspaniałą najlepszą przyjaciółkę i kochającego chłopaka, a potem bierzesz udział w wyciecze która zamienia się w wypadek samochodowy. Twoja rodzina umiera, a ty wylądujesz w szpitalu. Sama. Tkwisz w stanie zawieszenia i przypominasz sobie całe swoje życie. Musisz wybrać, umrzeć czy zostać.'

Czytając tę książkę, wyobrażasz sobie, co ty byś zrobił/a na jej miejscu.
Walczyć czy dać spokój i odejść? 
Przed takimi wyborami stanęła Mia, wiolonczelistka która straciła swoją rodzinę- matkę, ojca i brata- w wypadku samochodowym. Mia- spokojna, cicha dziewczyna, której rodzice są rockmenami, najlepsza przyjaciółka żydówką, a chłopak gra w zespole rock'owym. Została wysłana w taki stan "zawieszenia" i przypominała sobie całe swoje życie. Musiała wybrać. W międzyczasie chodziła jak duch po szpitalu, widziała swoje ciało i reakcje swoich przyjaciół i rodziny. 
W niektórych momentach śmiałam się i płakałam wraz z bohaterami. Książka ta pokazuje, że kiedy jesteśmy postawieni przed ostatecznym wyborem, nie możemy się poddawać, a przynajmniej przemyśleć, czy na pewno jesteśmy tego pewni.

"Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne."

To jest tak, jak w normalnym życiu. To my mamy wybór.




"To nie zależy od doktorów. Nie zależy od nieobecnych aniołów. Nie zależy nawet od Boga, który jeśli istnieje, nie przebywa akurat w okolicy. To zależy ode mnie."

 Miłość przedstawiona w tej książce, tak samo jak radość i smutek były piękne i prawdziwe. Ta relacja pomiędzy Mią, a jej przyjaciółką, oddanie i przyjaźń była wspaniała. Powiem szczerze, że cały czas trzymałam kciuki by Mia się nie poddała.
Ale nie mam prawa jej oceniać.

Nie wiem, czy ja w takiej sytuacji byłabym na tyle odważna, by przetrwać.


"I założę się, że będzie silniejszym człowiekiem z powodu tego, co dzisiaj straci. Mam wrażenie, że kiedy się przeżyje coś takiego, człowiek staje się trochę niezwyciężony."

Nie jest to zwykła, płytka młodzieżówka, tylko książka o wspaniałych wartościach takich jak: przyjaźń, miłość i... ZROZUMIENIE.

Bardzo serdecznie polecam zapoznanie się z tą książką, i wczucie w sytuacje. Zmieniła mnie diametralnie. Dzięki niej, zrozumiałam, że zawsze mamy wybór, a to co wybierzemy zależy tylko od nas.

"- To w porządku - mówi - jeśli zechcesz odejść. Wszyscy pragną, byś została. Ja też tego chcę bardziej niż czegokolwiek w życiu. - Głos załamuje mu się z emocji. Urywa, odkasłuje, nabiera oddechu i mówi dalej. - Ale to moje życzenie i możesz się ze mną nie zgadzać. Więc chciałem tylko powiedzieć, że zrozumiem, jeżeli odejdziesz. To w porządku, jeśli musisz nas opuścić. To w porządku, jeśli chcesz przestać walczyć."


20 komentarzy:

  1. Jejku, śliczna recenzja! <3 2 godziny :ooo
    Chyba tez przeczytam! <33

    http://magnuswife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam jeszcze filmu ale książkę czytałam, również bardzo mnie wyciągnęła i już nie mogę się doczekać gdy przeczytam drugą część czyli "Wróć jeśli pamiętasz" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, że narobię Ci smaka... ale wiem, że w drugiej części narratorem jest... ADAM i chyba po części Mia.. Ci.. już nic nie mówię..

      Usuń
  3. Wspaniała recenzja! Muszę przeczytać tą książkę <3
    Zapraszam do siebie: http://amemoriesoflive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Nie wiem czy taka wspaniała, ale jestem z niej dumna!
      Książka bardzo warta przeczytania!
      Oczywiście wpadnę! :)

      Usuń
  4. Chętnie przeczytam, Twoja recenzja mnie zaciekawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam książkę i nawet mi się podobała, ale czegoś mi w niej brakowało :) Filmu jeszcze nie oglądnęłam, choć bardzo bym chciała :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi! :) Nie zawsze może być idealnie! :) Film oglądałam i bardzo fajny, popatrzyłam trochę i zauważyłam bardzo podobne dialogi jak w książce! :)

      Usuń
  6. Oglądałam film, więc znam już całą histerią i głupio teraz czytać książkę... chociaż po Twojej recenzji żałuję, że nie przeczytałam zanim poszłam do kina. Cóż, dobra recenzja ;)
    http://niemozliwezycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam po obejrzeniu filmu i czytało mi się rewelacyjnie. Jak nie będziesz miała co czytać, powróć do tej książki!
      Wpadnę!

      Usuń
  7. Zaobserwuj;) rowniez zaobserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, hej. Świetna recenzja! Też jestem bardzo zafascynowana "Zostań, jeśli kochasz". Wiesz czego mnie nauczyła? Korzystać z chwili, bo życie jest takie krótkie. Nie wiesz, co będzie jutro, a może jutra wcale nie będzie? Właśnie... Ta historia nauczyła mnie także doceniać wszystko co mam. Wszystko. Dawno nie czułam się tak dobrze. Książka i film - warto się zapoznać.

    Pozdrawiam,
    Milena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie książki uczące nas o czymś, są najpiękniejsze! :) Dziękuje i popieram!

      Usuń
  9. Prawdopodobnie już w najbliższym czasie sięgnę po tę powieść - leży sobie na półce i, choć na początku nie byłam do niej przekonana, teraz jestem jej bardzo, bardzo ciekawa ^^ Tym bardziej, że napotykam na same pozytywne recenzje :)

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bądźmy dobrej myśli, że ci się spodoba! Może nie poruszy ludzi o kamiennych sercach, ale na osobach wrażliwych na pewno wywrze jakieś wrażenie! :)

      Usuń
  10. Recenzja ciekawa, choć znów zabrakło mi więcej twojej oceny w stylu "to było interesujące, ale to - wręcz przeciwnie". Czasem ogólnikowe "książka była świetna" nie wystarcza.

    Recenzją zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę książkę, a także oglądnięcia filmu, mimo wszystko w takiej kolejności, w jakiej to podałam - podobnie jak ty wolę czytać, niż oglądać, a mam wrażenie, że ta lektura sprawiłaby mi wielką przyjemność. Dziękuję, że wyraziłaś swoją opinię na temat tej książki, bo inaczej pewnie nadal nie wiedziałabym o jej istnieniu.

    Pozdrawiam,
    Minoo
    healer-of-century.blogspot.com

    Na koniec (jestem zła, wredna i okrutna - bardzo przepraszam), trochę krytyki, czyli "Minoo poprawia":
    1. "Dostałam tą książkę na tegoroczne święta Bożego Narodzenia!" - przy tej okazji przedstawię ci złotą zasadę, której nauczył mnie mój polonista. Często zastanawiamy się, czy powinno być "tę książkę", czy "tą książkę". Otóż "tę książkę", bo złota zasada brzmi: nie mieszamy gatunków! "Ą" lubi "ą", a "ę" lubi "ę". Więc będzie "tę książkę", "tę herbatę", "tą jedną", "tę truskawkę", itd.
    2. "Tak bardzo się podjarałam, że przeczytałam tą książkę w 2 godziny!" - dwa błędy: 1. "podjarałam" tu nijak nie pasuje. Recenzje, itd. musisz traktować jako tekst, który oddałabyś nauczycielowi do sprawdzenia. Tak więc jakieś takie mniej "ocenzurowane" kolokwializmy wyrzucamu i zastępujemy np. "ucieszyłam". 2. w tekstach tego typu, liczby zapisujemy słownie - wyjątki, które można zapisać dwojako to liczebniki porządkowe. Możemy więc napisać "pierwszy", albo "1." !pamiętając o kropce po liczbie! - drugi, albo 2.; trzeci, albo 3. , itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! :) Znowu dziękuje za te świetne rady. Dobrze, będę więcej dawała swojej oceny! Również zauważyłam, że mam z tym problem i tak, widzę, że ten neologizm nie pasuje do całokształtu!
      Na przyszłość się poprawię!

      Usuń