niedziela, 28 grudnia 2014

Czas na baśnie- serial Once Upon a Time

W czasie mojej 'świątecznej przerwy' naszła mnie ochota na oglądanie filmów- w szczególności komedii romantycznych, co nie jest w moim stylu. Kilka dni temu postanowiłam, że nie będę się ograniczać i zawzięłam poszukiwania jakiegoś dobrego filmu akcji. Błądziłam w internecie, szukałam, pisałam i pytałam, aż w końcu -sama- znalazłam w bardzo dobrze ukrytym skrawku internetu interesujący serial, który poruszył mną samą nazwą: Once Upon a Time czyli Dawno, dawno temu.


Nie chcę przesadzać, ale po prostu zakochałam się w tym serialu. Jak na początku powiedziałam, sama nazwa mnie urzekła, ponieważ gdy byłam młodsza uwielbiałam wszystkie baśnie o Królewnie Śnieżce, czy Śpiącej Królewnie, a tutaj mogłam bez problemu nadal poczuć się dzieckiem. Fabuła tego serialu jest niesamowita, mówiąc szczerze, bardzo niezwykła i jedna w swoim rodzaju- przynajmniej ja nie widziałam podobnego serialu. Nie będę się nad tym rozwodzić, ponieważ to miała być krótka notka. Bohaterowie są interesujący no i oczywiście magiczni! Wygląd i sposób przedstawienia tej historii jest piękny. Wszystko jest dopracowane, że nawet nie rzucają się w oczy te mniejsze błędy.



To więc koniec notki, jestem na 5 odcinku 1 sezonu, więc nie mogę już więcej na ten temat się rozgadywać. Bardzo serdecznie polecam zaznajomić się z tym serialem osoby, które tak jak ja uwielbiają baśnie!


2 komentarze:

  1. Także oglądam ten serial, ale znajduję się na rekordowym 2. odcinku xD Mimo to, serial też bardzo mi się podoba, bo skrywa w sobie taką magiczną atmosferę. Jestem pewna, że wiesz, o czym mówię. Szkoda, że notka taka krótka, ale mam nadzieję, że gdy pooglądasz więcej, to napiszesz kolejną. Możesz też na przykład zrobić recenzję odcinka, a nie całego serialu, wtedy na pewno napiszesz coś więcej :)

    Jest też inny serial, także oparty na baśni, ale tym razem "Pięknej i bestii", a zwie się on "The beauty and the beast". Serdecznie polecam!
    Minoo
    healer-of-century.blogspot.com

    I na koniec "Minoo poprawia":
    1. "Kilka dni temu postanowiłam, że nie będę się ograniczać i zawzięłam poszukiwania jakiegoś dobrego filmu akcji." - specjalnie sprawdzałam w słowniku xD "Zawziąć" znaczy to samo, co "podjąć". Jak widać jest to słowo ogólnie rozumiane, ale jednak - budzi wątpliwości. Myślę, że swoje recenzje kierujesz głównie do ludzi młodych, o ile nie konkretnie do młodzieży, więc lepiej szerokim łukiem omijać takich słówek wychodzących z użycia, bo w teraz "zawziąć" występuje bardziej jako czasownik zwrotny ("zawziąć się") i oznacza tyle, co "uprzeć się".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie klimaty! :)
      Nie pisałam rozległej recenzji, ponieważ jestem na razie nieobeznana w tym serialu.

      Czasami używam strasznie staropolskich słów, czasami neologizmów ale wiem, że teraz dużo wyrazów ma kilka znaczeń. Będę o tym pamiętała! Bardzo dziękuje!

      Usuń